Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nosferatu. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nosferatu. Pokaż wszystkie posty

9 stycznia 2017

My nie mówimy dużo, a cisza wiele znaczy. Każdy na swój sposób jest piękny. Moim sposobem jest ciemność.


Nauczyłem się jednego i ty też to zapamiętaj: nie oceniaj ludzi po wyglądzie. Zwłaszcza tych martwych.

Wstrętny, szpetny, szkaradny, ohydny, obleśny.
Szczur i śmieć.

Jestem wyrzutkiem wampirzego społeczeństwa.
Jestem Nosferatu.

Lepszy żywy szczur, niż martwy lew.

 ✝ 899 
Wybudzony z Torporu 
Generacja VI 


Nigdy nie było lepiej. W jego życiu panowała dziwna monotonia. Zawsze sam, stroniący od ludzi. Milczący, niedostrzegany. Nigdy nie było gorzej. Dach nad głową, zawszony siennik, drwa na palenisku i względna dostępność pożywienia. Być może kiedyś miał jakąś tożsamość – imię i status społeczny, a może nawet dom i rodzinę. Być może też nie miał niczego – szwendał się po targowisku, pomieszkiwał w obskurnym podpiwniczeniu, a nocami włóczył się po tawernach. Zarabiał sprzedając informacje.
Właściwie zapomniał, jak to było. Albo chciał zapomnieć. Teraz, jakoś nie-żyje. Mieszka na zamkniętym od lat cmentarzu, śpi w kamiennym sarkofagu ukrytym w grobowcu, którego od lat nikt nie dogląda – na całe szczęście – bo mógłby się zdziwić, jak łatwo można stworzyć domową atmosferę w miejscu kompletnie do tego nieprzystosowanym. Chciał mieć spokój, a ma za dnia, często dziesiątki ludzi spacerujące alejami, a nocą tych, co szukają schronienia, kryjówki, mocnych wrażeń. Spotyka ćpunów, przepitych do cna osobników, poszukiwaczy mocnych wrażeń, łowców duchów i ludzi, którzy na wiele innych sposobów wykorzystują mroczne i spokojne zakątki.
Często podróżuje siecią korytarzy i kanałów pod Los Angeles, obierając za cel najróżniejsze miejsca w mieście, bo wieści z nieba nie spadną. Czasem da się komuś znaleźć – trafiają się tacy, którzy poszukują go pośród granitowych pomników, zdecydowanie rzadziej sam kogoś szuka. Zabawne, jak wiele informacji potrafią przekazać śmiertelnicy, a wszystko przypadkiem.
Nie pyta: "Po co?", a jedynie "Ile takie informacje są warte?". Czasem okazuje się, że na szali jest czyjeś życie. Czasem chodzi tylko o zaginioną zabawkę. Bywa, że komuś podpowie, gdzie kupić broń. Innym podrzuci kopertę z zagadką. Pomaga nie tylko wampirom, czasem również ludziom. Jednak zawsze są to sprawy istotne dla tych, co pytają. Kto pyta, nie błądzi. O ile nie jest zbyt dociekliwy. Każda informacja ma swoją cenę. Czy warto ją zapłacić za pewne wiadomości? Co, jeśli cena będzie zbyt wysoka? A co, gdy prawda okaże się zbyt bolesna i lepiej było żyć w niewiedzy? Reklamacji nie uwzględnia.
Nie ma przyjaciół pośród krwiopijców i czasem tygodniami nie utrzymuje kontaktu z innymi wampirami, a jednak przejawia zaskakującą świadomość tego, co dzieje się w mieście i jego najbliższych okolicach. Lubi podsłuchiwać z ukrycia, obserwować i wyciągać wnioski. Zdarza mu się zakradać na spotkania Księcia, jak i ważnych w środowisku wampirów poznając wiele sekretów, nie zawsze istotnych, ale często pikantnych.
Nie mówi nieproszony. Nie lubi marnować słów, bo mają one swoją cenę. Zgorzkniały, choć liczył, że kiedyś to minie. To uczucie rozprzestrzenia i pomnaża się, a chwilę później zanika. Długi sen nie zabrał ze sobą przeszłości, nie zmienił niczego poza otaczającym go światem. On, całym sobą, pozostał taki sam. Zgorzknienie karmi się zranionymi uczuciami i urażoną dumą, wybucha strumieniem brudu i ślepej nienawiści. To obrzydliwe. Tak samo, jak on. 
Potrafi wyłączyć się na bodźce zewnętrzne. Umie być, jak posąg – zimny, obojętny i przerażający. Opiekun kamiennych aniołów, zniszczonych pomników i porośniętych mchem rzeźb. Przyjaciel szczurów, nietoperzy i kruków. 
Ma zaskakująco praktyczny i zdrowy umysł, jak na kogoś takiego pokroju. Wesoły w całym swym odpychającym jestestwie, maskując swe wiekowe zgorzknienie. Podwójnie radosny, gdy ktoś zmuszony jest wejść do jego królestwa, jakże odpychającego dla większości, zaś przyjaznego dla niego. Znany ze swej zrzędliwości, okropnego rodzaju poczucia humoru i zagadkowości. Podobno także z arsenału posiadanej broni. Nie ma co liczyć, że kiedykolwiek dostosuje się do standardów cywilizowanego społeczeństwa. Tak samo, jak społeczeństwo nigdy nie zaakceptuje jego.
Korzystając ze swych dyscyplin klanowych mógłby być kimś więcej. 
/Niewidoczność/ Mógłby poruszać się wśród ludzi, wymazując swój obraz z ich umysłów. Mógłby maskować swe oblicze pięknem, jak u innych nieśmiertelnych. Mógłby, ale nie potrafi utrzymywać z nimi stosunków. Woli ukrywać się w cieniu. Unika wszelkich kontaktów, wybierając samotne życie i rezygnuje z chaosu interakcji z innymi. Życie na uboczu jest jego świadomym wyborem, odkąd stał się tym, kim jest i nadal pozostanie.
/Animalizm/ Mógłby wykańczać wszystkich swych wrogów nie biorąc w tym czynnego udziału. Mógłby nasyłać plagi szczurów i hordy bezpańskich psów, wszystko dla własnych korzyści. Jednak tego nie czyni. Niezwykle silna umiejętność porozumiewania się ze zwierzętami ma wiele zalet. Potrafi zakłócić spokój, zapewnić rozrywkę i wypełnić pustkę, ale jeszcze nigdy nie stała się jego orężem, choć była straszakiem.
/Potencja/ Mógłby w kilka chwil rozszarpać na drobne strzępy ciała swych wrogów. Mógłby niszczyć kamienne mury i wyważać drzwi. Bez problemu potrafi zwiększyć swą siłę oraz wytrzymałość fizyczną znacznie przekraczają ludzkie możliwości. Znów mógłby, ale ucieczka do tego jest ostatecznością, bądź znaczącą potrzebą.
Zdarzają się chwile, gdy klanowe umiejętności przydają się bardziej niż zwykle. Wtedy, najczęściej, chodzi o zdobycie pożywienia, ochronę swego schronienia i... dobrą zabawę. Ale to już odrębny rozdział.

______________
W tytule autor nieznany.
Wizerunek:Stephen McHattie, jako Vaun (The Strain).

3 marca 1980

Tunele



Mówiłem Ci, że nie powinniśmy tutaj schodzić. Mówiłem. Ale ty oczywiście musiałaś postawić na swoim. Chciałaś mocnych wrażeń. I co teraz? Masz jakiś pomysł, jak stąd wyjść? Och, nie! Ty nigdy nie miałaś żadnego planu awaryjnego. Zamknij się. Przestań piszczeć. To tylko szczury. Nie jesteśmy na balu, a w kanałach, więc czego się spodziewałaś? Boże, jaka ty jesteś beznadziejna! Wielka fanka mocnych wrażeń, a maże się jak małe dziecko. Co wystraszyłaś się tych paskudnych gryzoni? A może boisz się ciemności? Po co chciałaś tu włazić?


[w budowie]



Cmentarz

Van Nuys Cemetery

I don't want to die out here in the valley
Waiting for my luck to change
And I just want my dad to know
That I finally made it...

Everybody gets high
Everybody gets low
Everybody gets bruised
Everybody gets sold

I don't want to die out here in the valley
You don't have to lie,
I know that's what I'll do
I don't want my mom to know
That I never loved my life
And I sold my soul

Everybody gets high
Everybody gets low
Everybody gets bruised
Everybody gets sold
Everybody gets dark
Everybody unfolds
Everybody gets high
Everybody gets so low

And everyone's eyes are blue
And everyone's mouth is dry
And nobody wants to die
In Van Nuys
Van Nuys
(...)

[Sixx:A.M. – Van Nuys]


Słyszysz? Cisza, a gdzieś w niej niepokój.
Słyszysz? Milczenie – krzyk bez słów.
Słyszysz? To tutaj.
Zaklęte posągi. Chłód. Niepokój.
Szum wiatru wplątanego pomiędzy gałęzie wierzb.
Robak biegnący po kamiennej płycie.
Nie przeszkadzaj mu.
Widzisz? Nie ma tu nikogo.
Widzisz? Ten mrok żyje.
Widzisz? Anioły nie płaczą.
Przerażające. Tu nie ma żywej duszy.
Nie, tu wiele jest dusz.
Tu nie ma nikogo żywego.
Tu nie ma nikogo, kto by cię skrzywdził.
Czujesz? Delikatny powiew wiatru.
Czujesz? Miękkość ziemi.
Czujesz? Ostatni oddech.
Nie, ja już nic nie czuję.


Sometimes the greatest acts of love are the hardest acts to commit.

Przyjaciele


Szczury
Ja, szczur bezbarwny, szczur neutralny, ani biały ani czarny, 
także niesmaczny jestem dla większości ludzi.   
– Witold Gombrowicz

Nietoperze
The bat hanging upside down laughs at the topsy-turvy world. 
– przysłowie japońskie

Kruki
Kruk krukowi oka nie wy­kole, ale lubi, gdy to ktoś inny robi. 
– Maryla Wolska

Sometimes great enemies become allies, so they can fight a common foe.


We are about to embark on a most important mission.
– Is that why you give a gun with only two bullets?
You should’ve checked the magazine.
– I should have checked my sanity to ever team up with a guy like you.


  • Na świat przyszedł, jako Nicholas Peter Aveyard, po przemianie przybrał imię Petyr Vuko.
  • Niegdyś ubierał się, zgodnie ze swym statusem społecznym. Później nosił ubrania, jak większość społeczeństwa. Raz na jakiś czas znajdując sobie fascynującą grupę ludzi o charakterystycznych strojach i czerpiąc z nich inspirację. 
  • Obecnie jego znakiem rozpoznawczym, stał się jego strój. Zainspirowany strojami militarnymi, ze szczególnym uwzględnieniem SWAT.
  • Zawsze ubrany na czarno. Nie rozstaje się z jedną ze swoich bluz z czerwonym podszyciem, podobnie jak spodniami typu bojówki, a także kilkunastoma ochraniaczami. Dodatkowo nosi czarne skórzane rękawiczki.
  • Często ma przy sobie nóż, bądź pistolet – Berettę M9, choć korzysta z nich tylko wtedy, gdy uznaje, że nie warto marnować sił, a użycie zdolności klanowych nie jest konieczne.
  • Nie skrzywdzi i nie powoli skrzywdzić żadnego dziecka, ani innej niewinnej istoty.
  • Nie ma szczególnym preferencji, co do spożywanej krwi, jednak jego ofiarami znacznie częściej padają mężczyźni.
  • Często pośród jego ofiar znajdują się drobni przestępcy, ćpuni i reszta śmieci amerykańskiej bajki, czasem także prostytutki.
  • Zdarza się, że można go spotkać w najciemniejszym kącie sali w jednym z tych okropnych pubów, gdzie nie zaglądają porządni ludzie. Siedzi samotnie przyglądając się szklance wypełnionej jakimś tanim alkoholem. 
  • Z informatorami, podobnie jak z osobami poszukującymi pomocy stara spotykać się poza cmentarzem, jak i jego najbliższą okolicą. Wybiera przeróżne miejsca do których można dostać się kanałami, zawsze stawiając na te skryte w ciemnościach, gdzie oświetlenie jest bardzo słabe, bądź nie ma go wcale.
  • Nie stoi po żadnej ze stron. Nie daje się wciągać w żadne wojny, czy potyczki polityczne.
  • Za sojuszników ma zwierzęta, a w szczególności szczury, które pomagają mu w wielu kwestiach, nie tylko w zdobywaniu informacji. 
  • Jest fanem filmów o psychopatach, mordercach i... wampirach.
  • Codziennie przegląda prasę. Starymi wydaniami gazet obkleja ściany swojego grobowca.
  • Zdarza się, że zamiast z bezpośrednią odpowiedzią pozostawi pytającego z zagadką do rozwiązania.